JAK SPRAWIĆ BY DZIECKO BYŁO SZYBSZE ?

To pytanie często pojawia się w głowach rodziców obserwujących swoje dziecko, które z jakichś powodów nie nadąża za grą i nie jest w stanie konkurować ze swoimi szybszymi rówieśnikami. Smutną dla nich wiadomością jest to, jak ich syn lub córka nie zostają wybrani do „pierwszego składu”. Czują się pominięci dlatego, że ich dzieci nie są wystarczająco szybkie jak koledzy z zespołu. Staje się to również powodem drwin w samym kręgu młodych zawodników, którzy dobrze widzą, kto z nich jest najwolniejszy i gorzej skoordynowany. To powolne dziecko może mieć wiele innych cennych umiejętności takich, jak pracowitość na treningu, decyzyjność w trakcie meczów, czy drybling z piłki, ale nigdy nie osiągnie kolejnego poziomu, ponieważ po prostu jest zbyt wolne, by konkurować z bardziej rozwiniętymi od siebie fizycznie. 

Co w takim razie można zrobić, aby dziecko stało się „sprinterem” na boisku? Na pewno nie zmieni się genów, z którymi się urodziło. Dziedziczenie genów jest brane z kilku pokoleń wstecz, także można być spokojnym, jeśli zarówno matka, jak i ojciec nie mieli sportowego zacięcia. Szybkość jest cechą bardzo złożoną i zależną od wielu czynników nie tylko fizjologicznych. To umiejętność, którą można wytrenować. Istnieje wiele obszarów, w których można podziałać, aby poprawić zdolności dziecka w zakresie szybkości i zmaksymalizować potencjał genetyczny, z jakim się urodziło.

Poniżej przedstawiamy czynniki, które w znaczący sposób mogą przyczynić się do poprawy szybkości.

  1. Okna przyspieszonej adaptacji do rozwoju szybkości.

W trakcie rozwoju biologicznego dziecka, jego układ nerwowy jest na pewnym etapie bardzo podatny na bodźce z zakresu szybkości, co pozwala na jeszcze bardziej skuteczny trening tej zdolności. Wyróżnia się dwa takie „złote okna” dla rozwoju szybkości. Dla chłopców, pierwsze okno treningu szybkości występuje w wieku od 7 do 9 lat. Drugie okno pojawia się w wieku od 13 do 16 lat. Jeśli chodzi o dziewczęta, to pierwsze okno występuje w wieku od 6 do 8 lat, a drugie między 11 a 13 rokiem życia. W dużym uproszczeniu jedno okno pojawia się przed okresem dojrzewania a drugie w trakcie i zaraz po pokwitaniu. To jakich metod użyjemy na danym etapie jest bardzo uzależnione od wieku rozwojowego dziecka. Szczególnie w grupach wiekowych, u których może nastąpić tzw. zryw pokwitaniowy. W tym czasie podział na podgrupy jest bardzo istotny. Czy rodzice 13, 14-latka zauważyli na treningach podział na dwie grupy? To właśnie w tym okresie jest to bardzo istotne, aby jedna grupa (przed okresem dojrzewania) wykonywała inny rodzaj ćwiczeń od tej drugiej (wchodzącej w okres dynamicznego wzrostu). Źle dostosowany rodzaj obciążeń może być szkodliwy dla obu grup.

  1. Sprint pomoże na boisku biec jeszcze szybciej niż zwykle.

Wielu rodziców, którzy wysyłają swoje pociechy na treningi nawet kilka razy w tygodniu, poza poprawą umiejętności piłkarskich, nie widzą znaczących zmian w zakresie prędkości poruszania się po boisku. Prawda jest taka, że dzieci muszą mieć na treningu stworzone możliwości na rozwijanie maksymalnych prędkości. Na treningach są zalewane ćwiczeniami z piłką i ogólną kondycją (bieganiem wokół boiska). Wielu trenerów kładzie nacisk na aspekty wytrzymałościowe treningu, a nie na czynności związane z mechaniką biegu. Ćwiczenia wykonywane z pomocą piłki lub innego sprzętu mogą przeszkadzać zawodnikom w bieganiu z maksymalnym wysiłkiem i prędkością. Pokazują to badana, że w piłce nożnej, jak i w innych sportach drużynowych takich, jak koszykówka czy piłka ręczna nie angażuje się maksymalnych prędkości ze względu na za krótki dystans, który uniemożliwia rozpędzenie się i nabranie szybkości absolutnej. Należy wdrożyć specjalne sesje lub oddzielne wstawki, aby umożliwić dzieciom poruszanie się z prędkością maksymalną lub zbliżoną do maksymalnej z odpowiednimi przerwami między biegami. Czy chociaż raz na treningu zobaczyliście trenera ze stoperem w rękach, mierzącego czas sprintów każdemu z zawodników? Naszą częstą radą jest przysłowie: „Aby biegać szybko, trzeba trenować szybkość”.

  1. Zapewnienie dobrego instruktażu w technice sprintu.

Szybki i bardzo wydajny sprint jest wysoce złożonym wzorcem i sporym wyzwaniem dla nowicjuszy. Przyglądając się finałowi olimpijskiemu na 100 m, można odnieść wrażenie, że jest on czymś naturalnie prostym w wydaniu topowych zawodników. Jednak w ekspresji tego ruchu tkwi niesamowita dokładność i koordynacja, polegająca na włączaniu właściwych mięśni i wyłączaniu tych niechcianych przy najwyższej prędkości. Jest to umiejętność, którą nabywa się latami pod okiem wykwalifikowanych trenerów. Dzieci w tym celu muszą uczyć się prawidłowego ruchu kończyn dolnych, postawy ciała, ruchu ramion oraz wysokiego poziomu wysiłku, aby zmaksymalizować swój potencjał. Obecność trenera przygotowania motorycznego przy zespole jest bardzo ważne. Zaobserwuj na treningach, czy trener pracuje nad podstawami, czy zwraca uwagę na technikę poruszania się. Jeśli treningi wyglądają jak reklama sprzętu sportowego, w którym aż roi się od drabinek szybkościowych, spadochronów i innych sztuczek to może nie jest to najlepsze miejsce do rozwoju dziecka. Dobry trener będzie wykorzystywał minimum sprzętu, parę stożków, stoper oraz sprawdzony plan nauczania podstaw szybkiego biegania.

  1. Unikanie niepotrzebnego wysiłku wytrzymałościowego.

Wielu trenerów jeszcze nadal kojarzy dobry trening z długimi ćwiczeniami aerobowymi. Według nich dobry trening to taki, gdy dziecko dyszy, nie może nabrać powietrza, jest spocone albo w skrajnych przypadkach zbiera mu się na wymioty. Tego typu treningi nie poprawią szybkości. Gorzej… mogą nawet mocno zaszkodzić poprawie tej cechy, rozwijając niewłaściwy skład mięśni. Włókna mięśniowe, w zależności od rodzaju bodźca treningowego, przekształcają się w szybko-kurczliwe (szybkościowe) lub wolno-kurczliwe (wytrzymałościowe). Każda szansa na przejście włókien mięśniowych do stanu szybko-kurczliwych będzie przerywana przez nadmierne i zbyt częste bodźce wytrzymałościowe. Dodatkowo zbyt długo trwające biegi osłabiają zdolność utrzymania prawidłowej postawy, zaburzają biomechanikę ruchów szybkich, obniżają motywację do treningu młodym zawodnikom. To nie leży w naturze młodego sportowca przed okresem dojrzewania. Świadczy o tym fakt, że sprintera zawsze można przekształcić na maratończyka, natomiast z maratończyka już sprintera nie uda się ulepić. Wiodącym bodźcem na treningach u dzieci powinien stanowić bodziec szybkościowy. Należy spędzać więcej czasu na budowaniu umiejętności do szybkiego poruszania się i właściwej koordynacji, aby w przyszłości zawodnik radził sobie z wymaganiami dyscypliny.

  1. Wprowadzenie podstawowych protokołów siłowych.

Młodzi sportowcy są w stanie poprawić szybkość również poprzez podniesienie poziomu siły ogólnej. Jednym z wielkich mitów w rozwoju sportowców jest to, że podnoszenie ciężarów może być szkodliwe dla zdrowia i ich rozwoju. Wręcz przeciwnie, może znacznie przyczynić się do poprawy techniki startu oraz przyspieszenia a tym samym do rozwijania maksymalnej szybkości. Niektóre dzieci mają problem z rozpoczęciem ruchu, ponieważ nie mają wystarczająco siły, by szybko przemieścić swoją masę. Problem jest jeszcze bardziej widoczny w okresie dynamicznego wzrostu, kiedy zmienia się stosunek siły do masy ciała. Dodatkowo zmiana długości kończyn powoduje, iż dzieci nie są w stanie poradzić sobie z koordynacją i wykorzystaniem nowych długości dźwigni. Tak więc fundamentalna praca we wzorcach takich, jak przysiad, wykrok, pchanie, przyciąganie etc. znacząco budują poziom siły i mocy. Również w efekcie treningu plyometrycznego, związanego z umiejętnością wyskoku i lądowania będzie przekładać się pośrednio na wzrost poziomu siły. Tego typu działania powinny być wprowadzane przez trenerów stopniowo w małych ilościach od jednego do dwóch razy w tygodniu. Również skuteczne będzie stworzenie podstawowego protokołu siłowego, który będzie regularnie przeprowadzany oraz modyfikowany wraz z podnoszeniem stopnia zaawansowania całej drużyny.

  1. Zwiększenie uwagi zawodników na czucie głębokie ciała podczas sprintu.

Bieganie jest złożoną czynnością, która wymaga skutecznej kontroli i relaksacji mięśni. Sprint jest sportem opartym na „odczuciach”, co oznacza, że dziecko musi dobrze czuć swoje ciało, wiedzieć, jak zachowuje się na wyższych prędkościach i pracować nad utrzymaniem tego uczucia. Na przykład zabieramy zawodników w teren po to, aby wykonywały przyspieszenia na niewielkim wzniesieniu. Sprint pod górę w sposób naturalny wymusza użycie prawidłowej biomechaniki biegu. Następnie zabieramy zawodników na boisko, na płaski teren i tam powtarzamy sprinty. Chcemy, aby dzieci potrafiły odtworzyć te same odczucia, które miały podczas poruszania się po nachyleniu. Dzieci uczą się poprzez doświadczanie ruchu.

Podsumowując, musimy być świadomi tego, że każdy młody sportowiec rozwija się w innym tempie. Dziecko, które jest teraz wolne, może rozwinąć się na sportowca o dużych możliwościach szybkościowych w późniejszym okresie swojej kariery. Dlatego ważne jest, aby młodzi sportowcy pozostali w grze i nie poddawali się z powodu słabych bieżących wyników. Jednym z największych problemów w dzisiejszych sportach młodzieżowych jest to, że potencjalnie dobrzy zawodnicy nagle odchodzą. Wczesna specjalizacja ogranicza pulę sportowców. Im dłużej uda się utrzymać takiego zawodnika, tym większa szansa znalezienia się go na poziomie elitarnym. Postępowanie według powyższych zaleceń może dać zawodnikowi nie tylko szansę na wydłużenie kariery, ale także na podnoszenie swojego potencjału przez całe życie.

 

Tekst powstał na zlecenie portalu junior.weszlo.com 

Przewiń do góry